Rzeżucha – dla zdrowia i…urody

Niepozorna roślina będąca symbolem wiosny pod względem wartości odżywczych przewyższa wiele innych warzyw, a choć bardziej przypomina szczypior, jest bliską krewniaczką… kapusty. W trosce o zdrowie, piękno skóry i włosów, rzeżuchę warto jeść przez cały rok.

Rzeżucha kryje imponującą ilość prozdrowotnych składników. Zawiera witaminy A, C i PP oraz z grupy B, a garść rzeżuchy dziennie zaspokaja dobowe zapotrzebowanie na witaminę K, która wzmacnia nasze kości. Tę samą role pełni zawarty w rzeżusze wapń. W królestwie roślin większą ilość tego składnika mają wyłącznie orzechy laskowe, dlatego powinna stać się stałym elementem diety osób chorych na osteoporozę.

Dzięki bogactwu żelaza i magnezu rzeżucha jest pożądana w diecie anemików, a także osób cierpiących na chroniczne zmęczenie. W roślinie znajdziemy też spore ilości jodu, który usprawnia funkcjonowanie tarczycy, a także obniża cukier we krwi i wspomaga pracę trzustki, dlatego powinni ja polubić również cukrzycy. Pikantna zielenina jest polecana także osobom z zaburzeniami krążenia, chorobą wieńcową i infekcjami dróg moczowych, choć trzeba pamiętać, że ze względu na silne działanie moczopędne może nam zaszkodzić, jeśli chorujemy na nerki.

Jak widać, rzeżucha wykazuje imponujące działanie prozdrowotne, ale jej zalety rozciągają się również na urodę. Zawarte w roślinie witaminy A i C to silne przeciwutleniacze, które wspomagają walkę w wolnymi rodnikami, a co za tym idzie zapobiegają starzeniu się skóry. Dzięki dużej zawartości siarki rzeżucha to również remedium na problemy skórne związane z trądzikiem i łojotokiem. Siarka ma właściwości odkażające i wspomaga usuwanie toksyn odpowiedzialnych za powstawanie niedoskonałości i nadprodukcję sebum. Rzeżucha wykazuje również działanie wybielające, więc pomaga likwidować blizny, znamiona, a nawet piegi.

W celach kosmetycznych rzeżuchę warto nakładać nie tylko na twarz, ale też na włosy. Siarka znajdująca się w jej soku wzmacnia cebulki włosów, dzięki czemu stają się trwalsze i mniej skłonne do wypadania.

Rzeżucha sprawdza się jako dodatek do wielu dań i jest banalna w uprawie. By ją wysiać potrzebujemy mokrej waty lub ligniny, na którą wysypujemy nasiona. Podłoże powinno być stale wilgotne, ale nie przemoczone, a podstawka musi stać w dobrze nasłonecznionym miejscu. Po 2-3 dniach nasiona zaczną kiełkować, a po około 7-8 dniach rzeżucha powinna być gotowa do zjedzenia. Nie należy hodować jej dłużej niż 10 dni ponieważ po tym czasie zaczyna kwitnąć i gorzknieje.

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11753-RSS

PFRON dofinansuje utrzymanie i szkolenie psów przewodników

Taki zapis znalazł się w projekcie noweli rozporządzenia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Jeśli wejdzie w życie, więcej osób niewidomych i niedowidzących będzie mogło skorzystać z pomocy czworonożnych asystentów.

Zmiany umożliwiające dofinansowanie psów przewodników mają się znaleźć w rozporządzeniu ws. rodzajów zadań z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych zlecanych fundacjom oraz organizacjom pozarządowym. By zwierzę mogło wspomagać niewidomych i niedowidzących w codziennych czynnościach, musi być odpowiednio wyszkolone i uzyskać certyfikat, co kosztuje około 30 tys. złotych. Szkolenie zaczyna się od pierwszych tygodni życia psa i trwa około 1,5 roku.

Wysokie są również koszty utrzymania psiego asystenta, który ze względu na intensywny tryb życia, wymagający nawet kilkunastu godzin aktywności na dobę, potrzebuje między innymi specjalistycznej karmy oraz stałej opieki weterynaryjnej. Pies przewodnik jest zdolny do pracy przez maksymalnie 10 lat. Zgodnie z wyliczeniami Fundacji Vis Maior działającej na rzecz osób niewidomych, miesięczny koszt utrzymania zwierzaka to około 250 zł, do których trzeba doliczyć ewentualne koszty opieki związane z chorobą.

Psi asystenci pomagają potrzebującym w bezpiecznym poruszaniu się – informują o schodach i przeszkodach na drodze, również tych znajdujących się na wysokości głowy niewidomego, a także potrafią prowadzić go w określonych kierunkach. Jolanta Kramarz z Fundacji Vis Maior zwraca również uwagę na konieczność rozwiązania kwestii utrzymania emerytowanych czworonogów-asystentów. Część z nich pozostaje przy swoich dotychczasowych opiekunach, a ich miejsce zajmuje drugi pies przewodnik, co również wiąże się z kosztami.

Źródło: PAP

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11756-RSS

Jajko to bomba cholesterolowa

Jedzenie jajek znacznie podnosi poziom cholesterolu w organizmie i przyczynia się do rozwoju miażdżycy – głosi popularna opinia rozpowszechniana od lat 70. XX w. Coraz to nowe badania dowodzą, że to nieprawda, a Światowa Organizacja Zdrowia dopuszcza jedzenie ok. 10 jajek tygodniowo.

Cholesterol jest potrzebny m.in. do budowy błon komórkowych i wytwarzania niektórych hormonów. Gdy jego poziom we krwi jest zbyt wysoki, istnieje ryzyko rozwoju miażdżycy naczyń krwionośnych. Jest to przewlekła choroba, która może prowadzić m.in. do udaru mózgu i problemów z sercem.

W jednym jajku może być ok. 200 mg cholesterolu, czyli całkiem dużo biorąc pod uwagę, że zalecana dzienna dawka dla dorosłego człowieka to ok. 300 mg. Trzeba mieć jednak na względzie, że sam organizm produkuje w ciągu doby 1-3 g cholesterolu.

Jajka mają niewielki wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Po ich spożyciu organizm wysyła sygnał do wątroby, która ogranicza produkcję cholesterolu. Badania przeprowadzone m.in. przez naukowców z Harvardu wskazują na to, że spożywanie ok. 7 jaj tygodniowo nie zwiększa ryzyka miażdżycy, pod warunkiem, że dieta jest zdrowa i zbilansowana. Prawdopodobieństwo zachorowania zdecydowanie zwiększa za to palenie papierosów, brak aktywności fizycznej czy dieta bogata w tłuszcze zwierzęce.

Jajko jest bezcennym źródłem białka, jednego z podstawowych budulców organizmu. Zawiera witaminy A, E, D, K, B2 i B12, kwasy omega 3 i 6, fosfor, potas, żelazo, magnez i wapń. Obecna w jajku luteina korzystnie wpływa na wzrok, zapobiega zwyrodnieniom plamki żółtej oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, cholina zmniejsza odkładanie się tłuszczów w wątrobie, a lecytyna rozbija…cholesterol.

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11754-RSS

Pierwsza osoba skazana w związku z handlem równoległym

Aptekarka ze Śląska została skazana prawomocnym wyrokiem na karę więzienia i grzywny przez Sąd Okręgowy w Gliwicach za odsprzedaż leków do hurtowni, która później wysyłała je za granicę.

Ta procedura nazywana jest handlem transgranicznym i prowadzi do niedoborów leków w Polsce. Zagraniczne apteki chętnie odkupują od nas preparaty, ponieważ ceny farmaceutyków z nad Wisły należą do najniższych w Europie. Ofiarami handlu równoległego padają przede wszystkim cukrzycy, chorzy na raka czy astmatycy, ponieważ to ich leki najczęściej są odsprzedawane za granicę.

Handel lekarstwami w tej formie jest legalny, jednak pod warunkiem, że preparaty odsprzedają nie apteki, ale hurtownie. Ponieważ coraz więcej koncernów przesyła je bezpośrednio do aptek pomijając pośredników, hurtownie zaczęły je skupować i odsprzedawać, co jednak jest niezgodne z prawem. Właśnie takie działanie udowodniono farmaceutce Edycie M. z Gliwic, właścicielce pięciu aptek oraz dwóch punktów aptecznych. Jej wspólnik odkrył, że aptekarka ukrywa przed nim duże obroty firmy. Prokuratura ustaliła, że od stycznia 2010 r. do maja 2011 r. wartość nielegalnego obrotu w aptekach Edyty M. wyniosła 5,5 miliona złotych, przy czym średni roczny obrót śląskich aptek wynosi 1,8 mln zł.

Za prowadzenie hurtowni bez zezwolenia Edyta M. została skazana na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz karę grzywny. To pierwszy prawomocny wyrok skazujący za równoległy handel lekami. Wcześniejsze postępowania, mimo znacznie większej skali procederu i podejrzenia o udział w nim zorganizowanej grupy przestępczej, były umarzane.

Według GIF trzy czwarte z ponad 800 hurtowni zarejestrowanych w Polsce zajmuje się w zasadzie wyłącznie wysyłaniem leków za granicę. Nowym sposobem na obejście przepisów jest skupowanie ich od przychodni, których nie może kontrolować inspekcja farmaceutyczna. Śląscy inspektorzy odkryli trzy przychodnie ściśle powiązane z hurtowniami, które prawdopodobnie w ogóle nie zajmowały się leczeniem.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11752-RSS

Angelina Jolie poddała się operacji usunięcia jajników

Światowej sławy aktorka, Angelina Jolie, zdecydowała się na usunięcie jajników i jajowodów. To już druga operacja w życiu aktorki, która ma uchronić ją przed nowotworem.

Dwa lata temu Angelina Jolie zdecydowała się na zabieg obustronnej mastektomii, gdy dowiedziała się, że ma mutację w genie BRCA1. Oznaczało to, że jest w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na raka piersi i raka jajnika.  Zdaniem lekarzy aktorki, ryzyko zachorowania na nowotwór wynosiło w jej przypadku aż 87 proc.

Kilka tygodni temu aktorka zdecydowała się na profilaktyczne usunięcie jajników i jajowodów, aby zminimalizować ryzyko zachorowania na raka tych narządów. Swoją decyzję konsultowała z chirurgami.

Eksperci szacują, że zabieg usunięcia piersi zmniejsza ryzyko rozwoju raka do 2-3 proc., a usunięcie jajników – do 5 proc. Niemniej, jak informuje prof. Jan Lubiński, lekarz i genetyk, kierownik Zakładu Genetyki i Patomorfologii Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, mimo usunięcia jajników i jajowodów, ryzyko jest na tyle wysokie, że nowotwór  może się rozwinąć z komórek obecnych w otrzewnej, a  jej usunąć nie można.

O przebytej operacji aktorka poinformowała w liście do New York Times’a.  Kobieta ma nadzieję, że jej postawa doda odwagi kobietom, które znajdują się w podobnej sytuacji, a także uświadomi, jak istotne są badania profilaktyczne, zwłaszcza w przypadku kobiet obciążonych genetycznie.

Źródło: Newsweek

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11748-RSS

Czy biopsja „rozsiewa” raka?

Obiegowa teoria mówi, że biopsja może doprowadzić do przerzutów raka lub przekształcenia nowotworu z łagodnego w złośliwy. Jest to szkodliwy mit, który może zniechęcić osoby z grupy ryzyka do poddania się badaniu mogącemu uratować życie.

Biopsja to badanie diagnostyczne, które polega na pobraniu materiału biologicznego. Dzięki niemu można stwierdzić, czy dane tkanki wykazują zmiany chorobowe. Biopsję bardzo często wykonuje się przy podejrzeniach o nowotwór.

Najbardziej popularna metoda polega na pobraniu próbek przy pomocy cienkiej lub grubej igły. Oczywiście, wkłucie wiąże się z naruszeniem narządu, które może doprowadzić do powstania krwiaka. Może to wyglądać groźnie, ale nie ma wpływu na rozwój raka.

Biopsja to rutynowy test wykonywany od dziesiątek lat, który umożliwia weryfikację wstępnej diagnozy. Nowotwór z powodu badania nie zacznie rozwijać się szybciej i nie zmieni się z niezłośliwego w złośliwy. Nakłucie nie zmieni jego budowy, która różni się w zależności od rodzaju nowotworu. Należy pamiętać, że biopsja jest niezbędna do włączenia właściwego leczenia, bez jej wykonania najczęściej nie można bowiem podjąć takiej decyzji.

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11750-RSS

Jest kara dla szpitala, który odesłał dziecko ranne w wypadku

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu odmówił przyjęcia chłopca, który został potrącony przed dwa samochód. Dziecka nie udało się uratować, w związku z czym NFZ postanowił nałożyć na placówkę karę, a lekarze usłyszeli zarzuty.

Ratownicy udzielili chłopcu szybkiej pomocy, a  do szpitala przetransportowało go Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Na miejscu okazało się jednak, że placówka go nie przyjmie, mimo że jako jedyna na Dolnym Śląsku posiada specjalistyczne centrum urazowe. Chłopiec trafił więc do 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie jednak, mimo trwającej 1,5 godziny reanimacji, nie udało się go uratować.

W związku z tym zdarzeniem Narodowy Fundusz Zdrowia postanowił nałożyć na szpital karę w wysokości 60 tys. zł. Dodatkowo, jak informuje radio RMF FM, dwóm lekarzom z wrocławskiego szpitala postawiono zarzut narażenia na bezpośrednie ryzyko utraty życia przez zaniechanie  udzielenia pomocy. W opinii prokuratory medycy powinni byli udzielić pomocy dziecku, gdy helikopter znalazł się na lądowisku.

Lekarze nie przyznają się do winy i odmówili składania zeznań, natomiast dyrektor szpitala zapowiedział, że odwoła się od kary, która w jego opinii została nałożona bezpodstawnie. Zdaniem dr hab. Mariana Klingera z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, dziecko zmarłoby nawet, gdyby pomoc została mu udzielona, ponieważ „nie stwierdzono u niego minimum stabilizacji życiowych”.

Z kolei w opinii prof. Romualda Zdrojowego, prorektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, winę za tragedie ponosi źle zarządzany system ratownictwa medycznego w województwie dolnośląskim, natomiast szpital nie popełnił żadnych błędów organizacyjnych.

Źródło: Medexpress/RMF FM

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11749-RSS

Srebro koloidalne – obalamy mit

Srebro od dawna znajduje zastosowanie w medycynie. Pod postacią soli srebrowej staje się składnikiem pomocnym w terapii oparzeń, owrzodzeń czy odleżyn. Ostatnio coraz częściej czytamy jednak o zastosowaniu srebra w postaci tzw. srebra koloidalnego, dopuszczonego do obrotu jako suplement diety. Czym jest i jak wpływa na nasz organizm?

W Polsce nie ma doustnych produktów leczniczych zawierających srebro koloidalne. Stosuje się je wyłącznie w postaci plastrów czy maści na oparzenia. Srebro koloidalne znajdujące się w lekach nie ma jednak nic wspólnego z suplementem diety o tej samej nazwie. Zwolennicy medycyny naturalnej przypisują mu bardzo szerokie właściwości, między innymi antybakteryjne. Do tych przekonań dołączają również opinie o pozytywnym wpływie srebra koloidalnego na układ immunologiczny – regularne przyjmowanie preparatu ma go wzmacniać i pomagać w zwalczaniu przeziębień, grypy i innych sezonowych schorzeń. Powyższe tezy nie znalazły jednak potwierdzenia w żadnych rzetelnych badaniach naukowych. Srebro nie jest też niezbędnym minerałem do życia, który należy suplementować.

Srebro koloidalne zażywane pod postacią suplementów może być toksyczne. Najczęstszą konsekwencją przedawkowania jest argyria (srebrzyca), czyli choroba wywołująca zmianę koloru skóry, a także gałek ocznych i narządów wewnętrznych na szary lub niebiesko-szary. Zmiany są wyłącznie estetyczne i nie wpływają na funkcjonowanie organizmu, ale nie da się ich odwrócić, więc powodują trwałe oszpecenie.

Jak widać, nie ma żadnych podstaw, żeby traktować srebro koloidalne jako doustne remedium na rozmaite dolegliwości. Warto natomiast korzystać z jego kosmetycznych właściwości.  Toniki zawierające srebro koloidalne sprawdzą się np. w pielęgnacji skóry trądzikowej i skłonnej do wyprysków.

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11720-RSS

W pociągach Kolei Wielkopolskich zainstalowano defibrylatory

Urządzenia ratujące życie znalazły się we wszystkich pociągach wielkopolskiego przewoźnika kolejowego. Urządzenia mają być proste w użyciu i dostępne dla pasażerów będących w potrzebie.

Koleje Wielkopolskie są pierwszymi w Polsce, które zdecydowały się na wyposażenie swoich pociągów w defibrylatory. Urządzenia typu AED (automatyczne defibrylatory zewnętrzne) pomogą osobom, które w trakcie podroży doświadczą nagłego zatrzymania krążenia. Urządzenie wydaje polecenia za pomocą komend głosowych, dzięki czemu ratujący chorego wie dokładnie, co powinien robić.

Zdaniem marka Dąbrowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, defibrytalory są bezpieczne i proste w obsłudze nawet dla laików, a zastosowane w ciągu trzech minut od zatrzymania krążenia poprawiają przeżywalność o 80 procent.

Urządzenia znalazły się 49 składach Kolei Wielkopolskich oraz na Dworcu Letnim w Poznaniu. Defibrylatory będą montowane również we wszystkich nowych składach KW. Wszystkie drużyny konduktorskie zostały przeszkolone z ich obsługi, a w przyszłości podobne kursy przejdą również maszyniści i kasjerzy. Na zakup defibrylatorów Koleje Wielkopolskie wydały 300 tys. zł.

Jak mówił marszałek Wielkopolski Marek Wożniak, Kolejami Wielkopolskimi rocznie jeździ siedem milionów osób, wśród których mogą znaleźć się podróżni, których spotka nagłe zatrzymanie krążenia. Aż 95 proc. takich przypadków kończy się zgonem, dlatego możliwość udzielenia pomocy jest tak ważna.

Źródło: PAP

Article source: http://www.doz.pl/czytelnia/a11751-RSS

Refundacja styczeń

Infolinia 800-1600
800 392 976
22 572 60 42

kolejki@nfz.gov.pl
infolinia@nfz.gov.pl

Infolinie eWUŚ w oddziałach NFZ

Informacja dla osób, które trwale bądź przejściowo mają problemy z komunikowaniem się

ePUAP – Elektroniczna Skrzynka Podawcza

Kontakt dla mediów
kontakt e-mail

Adres do korespondencji

ul. Grójecka 186
02-390 Warszawa

tel. 22 572 60 00
faks 22 572 63 33


  • Biuletyn Informacji Publicznej NFZ
  • Instrukcja obsługi BIP
  • Redakcja BIP NFZ
  • Rejestr zmian BIP
  • Szukaj w BIP
  • Portal BIP


<!–


–>







Article source: http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=0&dzialnr=2&artnr=6580